Aktualności Aktualności

Prognoza dla lasu

W projekcie ochrony przeciwpożarowej zainstalowaliśmy 12 stacji meteorologicznych, m.in. takich jak ta w Nadleśnictwie Krzyż.

Po co leśnikowi stacja meteo? Czy nie wystarczą oficjalne prognozy IMGW?

Stacje mierzą aż 2 z 3 najważniejszych parametrów decydujących o stopniu zagrożenia pożarowego w lasach. To wielkość opadu oraz wilgotność powietrza np. na wysokości 50 cm od gruntu. Trzeci kluczowy czynnik to wilgotność ściółki, której próbkę musi pobrać pracownik nadleśnictwa bezpośrednio w terenie. W sezonie pożarowym (od marca do października) pomiary te są wykonywane dwa razy dziennie o 9:00 i 13:00, a ich efekt możemy zobaczyć w godzinę później na mapie zagrożenia pożarowego lasów, publikowanej przez Instytut Badawczy Leśnictwa w internecie.  

Dodatkowo stacje mierzą również nasłonecznienie, temperaturę czy prędkość i kierunek wiatru, co ma istotne znaczenie w przypadku wybuchu pożaru.

Dla określenia stopnia zagrożenia pożarowego potrzebne są precyzyjne dane z konkretnego obszaru, którego zagrożenie dotyczy. W przeszłości, gdy urządzenia pomiarowe wymagały zasilania przewodowego, stacje powstawały w pobliżu ludzkich siedzib, często przy nadleśnictwach. Obecnie, gdy w użytku są stacje wykorzystujące panele solarne, coraz częściej przenosi się je w głąb lasu, w miejsca, które najlepiej oddają warunki leśnego mikroklimatu.

Urządzenia pomiarowe są w pełni zautomatyzowane, a dane przesyła się nawet co kilka minut za pośrednictwem sieci GSM. System meteorologicznych punktów pomiarowych w Lasach Państwowych liczy prawie 150 stacji. Dzielimy je na punkty podstawowe oraz pomocnicze, rozlokowane z różną gęstością, w zależności od uwarunkowań terenu oraz kategorii „palności” nadleśnictwa.

Więcej o projekcie PPOŻ w Lasach Państwowych.