Aktualności Aktualności

Dębaki dla jelonków

O alejach przydrożnych słyszymy zazwyczaj wtedy, gdy ktoś je wycina. Ale okazuje się, że są także miejsca, gdzie aleje się zakłada – z myślą o odległej przyszłości, bo przecież każda monumentalna aleja była kiedyś tylko szpalerem niepozornych drzewek…

15,5 km alei dębowych posadziło @Nadleśnictwo Bytnica na terenie lub w bezpośrednim sąsiedztwie 4 obszarów Natura 2000: w obszarze Lasy Dobrosułowskie, na styku granicy obszaru Dolina Pliszki oraz w pobliżu obszarów: Dębowe Aleje w Gryżynie i Zawiszach oraz Rynna Gryżyny. W ten sposób powstaną korytarze ekologiczne łączące różne obszary naturowe, w których chronione są m.in. cenne i rzadkie gatunki owadów.  

Projekt alei opracowało samo nadleśnictwo, wzorując się na starych, poniemieckich alejach, ale wykorzystując już istniejące leśne drogi i 3100 sadzonek z własnej szkółki. Pomysł może wydawać się na pierwszy rzut oka nieco ekscentryczny, jednak tylko dopóki nie uświadomimy sobie, że ich lokalizacja wcale nie jest przypadkowa.

Okolice wioski Gryżyny położonej wśród bytnickich lasów słyną z sędziwych alei dębowych ciągnących nie tylko w samej miejscowości, ale wśród pobliskich pól i kompleksów leśnych. 4 z nich objęte są ochroną jako pomniki przyrody, a fragment jednej z nich – alei Palisada – leży częściowo na gruntach nadleśnictwa. Inne chroni się w ramach sieci Natura 2000, a pozostałe jako tzw. ekosystemy referencyjne.

Historia alei sięga blisko 200 lat wstecz: wytyczył je ówczesny właściciel majątku i jednocześnie leśnik o nazwisku Krause. Posadzono 16000 drzew, wyłącznie dębów szypułkowych i bezszypułkowych – prawdopodobnie pierwotna długość alei wynosiła ok. 60-80 km. Zgodnie z panującą modą aleje miały łączyć wioski należące do majątku i jednocześnie wyodrębniać posiadłość. Ponieważ osady położone były zazwyczaj w lasach, aleje przebiegały również wzdłuż dróg leśnych.

Starzejące się dęby z czasem stały się doskonałym siedliskiem dla jelonka rogacza, a także innych rzadkich chrząszczy. Tutejsza populacja jelonka jest w dobrej kondycji, ale występuje niemal wyłącznie na dębach alejowych, co w dłuższej perspektywie może okazać się dla niej niebezpieczne. Aleje powoli, lecz nieuchronnie będą zamierać, w przyszłości więc stanowisko może być zagrożone. Co roku wskutek wichur lub susz ubywa kilka drzew, a nie wszędzie aleje mogą być skutecznie odnawiane, np. ze względu na fakt, że obecnie przebiegają przez grunty różnych właścicieli czy mało korzystne warunki, jakie dla odnowień młodych dębów stwarzają stare drzewa.

Stąd decyzja o zakładaniu nowych alei, wyprzedzająca konsekwencje naturalnych, lecz nieodwracalnych procesów. W ten sposób nie tylko mamy szansę na przedłużenie oryginalnych korytarzy ekologicznych i zachowanie siedlisk jelonka rogacza, lecz także podtrzymujemy zanikające tradycje kształtowania ciekawego krajobrazu kulturowego.

Przy opracowaniu tekstu korzystaliśmy z publikacji Nadleśnictwa Bytnica: Cervus – witaj w naturze! – promującej projekt #POIiŚ pod tym samym tytułem, w ramach którego powstały m.in. opisywane aleje.