Aktualności Aktualności

Żeby zakwitły wrzosy

Wiele z najsłynniejszych polskich wrzosowisk powstało pod wpływem działalności człowieka. Aby utrzymać te piękne siedliska, które co roku żegnają lato morzem fioletu, niezbędna pozostaje jego ciągła aktywność.

Suche wrzosowiska od zawsze są wizytówką Nadleśnictwa Przemków, a większość z nich objętych jest ochroną w ramach sieci Natura 2000. Liliowe kobierce porastają przede wszystkim tereny dawnych, radzieckich poligonów. Kiedy wojsko opuściło te obszary, mierzony w trzech dekadach cykl odnawiania się wrzosów został przerwany, a na wrzosowiska zaczął wkraczać las.

Odkąd ustał wpływ antropopresji praktycznie tylko usuwanie drzew i krzewów pozwala zachować dobry stan przemkowskich wrzosowisk. W różnych miejscach, w zależności od stanu siedliska, gatunki drzewiaste nie powinny zajmować powierzchni większej niż 30%, a w niektórych nawet nie więcej niż 10%. Wrzos jako gatunek światłożądny preferuje miejsca nieocienione i do tego gleby raczej ubogie. Mniej drzew i krzewów oznacza więc nie tylko większe nasłonecznienie, ale też mniej martwej materii organicznej, która nie użyźni nadmiernie siedlisk.

Kończymy właśnie ostatnie prace polegające na odtwarzaniu warunków optymalnych dla zachowania części suchych wrzosowisk znajdujących się w naszym nadleśnictwie. Łącznie w ciągu ostatnich dwóch lat oczyściliśmy 100 hektarów – mówi Anna Findysz, specjalista Służby Leśnej w Nadleśnictwie Przemków – Obserwacja innych fragmentów wrzosowisk, z których w przeszłości wycięto drzewa i krzewy, potwierdziła, że efekt ekologiczny będzie się utrzymywał co najmniej przez następną dekadę.

Co ważne, odsłanianie płatów wrzosowisk ma znaczenie nie tylko dla utrzymania samych siedlisk, ale także gatunków z nimi związanych – podkreśla koordynatorka projektu – W naszym przypadku są to owady (smukwa kosmata) czy ptaki, np. lelek, który do żerowania potrzebuje otwartych przestrzeni. W niedalekiej przyszłości planujemy również na tym obszarze reintrodukcję cietrzewia. Aby się ona powiodła, konieczne jest istnienie odsłoniętych fragmentów wrzosowiska, mogących służyć jako areny tokowisk.

W sąsiedztwie obszarów naturowych nadleśnictwo zbudowało lub odnowiło łącznie cztery miejsca postojowe dla turystów. Leśnicy liczą, że skłonią one zmotoryzowanych do pozostawiania swoich aut w miejscach do tego wyznaczonych i powstrzymają ich przed wjeżdżaniem na tereny chronione. Wrzosowiska Przemkowskie są jedną z większych atrakcji krajoznawczych w regionie, która na przełomie sierpnia i września przyciąga rzesze turystów, fotografów oraz… pszczelarzy. Ci ostatni przywożą i ustawiają na skraju wrzosowisk pasieki, korzystając z jedynej w sezonie możliwości pozyskania miodu wrzosowego. 

Realizacja tej części zadań ochronnych na wrzosowiskach została sfinansowana ze środków własnych nadleśnictwa oraz środków unijnych z Programu Infrastruktura i Środowisko.