Aktualności Aktualności

Zapanować nad ruchem, nie szkodzić przyrodzie

Bieszczadzki Park Narodowy rok do roku bije własne rekordy frekwencji turystycznej. W 2018 r. park odwiedziło 585 tys. osób. Rosnąca antropopresja powoduje, że szlaki w BdPN stale wymagają intensywnych prac technicznych.

Rewitalizacja szlaków służy nie tylko poprawie ich stanu czy poprawie bezpieczeństwa turystów, ma także ograniczyć możliwości schodzenia ze ścieżek, rozdeptywanie siedlisk oraz postępowanie procesów erozyjnych. W sytuacji gdy ruch turystyczny radykalnie rośnie, czasami bywa trudno godzić ochronę przyrody z udostępnianiem parku dla zwiedzających.

Niestety w ostatnich latach obserwujemy pogorszenie stanu zachowania gatunków i ich siedlisk w sąsiedztwie ścieżek turystycznych, szczególnie w strefie wysokogórskiej oraz na grzbietach połonin – mówi Renata Sidor z Bieszczadzkiego Parku Narodowego – Antropopresja dotyka zwłaszcza partii szczytowych gór, ponieważ większość szlaków przechodzi właśnie przez grzbiety połonin. Intensywny ruch turystyczny wzmaga oddziaływanie naturalnych procesów przekształcających pokrywę glebową, na przykład erozję wodną czy śnieżną. Stwierdzono też, że wsiąkanie wody opadowej w miejscach, gdzie doszło do zagęszczenia gleby przez jej udeptanie, jest bardzo ograniczone. W rezultacie dla roślinności pozostaje jej za mało. Zniszczeniu uległy także stanowiska niektórych gatunków, np. turzycy dackiej, goździka kartuzka skalnego czy niektórych porostów naskalnych.

Koszty prac związanych z zabezpieczaniem ścieżek przed rozdeptywaniem i erozją, ustawieniem barierek czy oznakowaniem szlaków w latach 2017-2020 oszacowano na około 2 mln 200 tys. zł. Dla parku narodowego, który utrzymuje się głównie z dotacji budżetu państwa, to znaczna kwota. Na rewitalizację szlaków udało się jednak pozyskać dodatkowe środki z funduszy unijnych.

Co dzięki nim już zrobiono i co jeszcze zaplanowano do wykonania? Jak mówią pracownicy parku, metody zabezpieczeń ochronnych są stale doskonalone. Analizuje się zniszczenia oraz zmiany w strefie ścieżek turystycznych i wybiera te techniki, które, testowane na przestrzeni ostatnich lat, okazały się najskuteczniejsze. Na połoninach są to progi przeciwerozyjne i bariery taśmowe, w piętrze leśnym na stromych odcinkach szlaków – wysokie, drewniane bariery i stopnie kamienne, a także wodospusty odprowadzające wodę ze ścieżek. Wiele wykonanych wcześniej zabezpieczeń takich jak dylowanki (drewniane pomosty) wymaga wymiany na inne z powodu uszkodzeń, które zostały spowodowane przez czynniki naturalne i wzmożony ruch turystyczny. Odnawia się też oznakowanie szlaków oraz montuje tablice informujące o celach zabiegów ochronnych.

– Na pierwszym etapie prac zabezpieczono szlaki prowadzące na Małą oraz Wielką Rawkę. Odgrodzono kopuły szczytowe, doposażono w ławy miejsca odpoczynku oraz skanalizowano ruch turystyczny, jednocześnie zabezpieczając zbocza przed erozją. Prace takie wykonano również w okolicy Smereka oraz na Połoninie Wetlińskiej. Aktualnie roboty trwają w okolicach Halicza. Jednocześnie intensywnie postępują prace kamieniarskie. Na stromych odcinkach w piętrze leśnym BdPN powstało już blisko 500 nowych stopni kamiennych, natomiast na odcinkach zabagnionych wbudowano blisko 400 m² płyt kamiennych – podsumowuje Renata Sidor.

W miejscach, gdzie doszło już do degradacji siedlisk, prowadzone są prace regeneracyjne. Pracownicy parku planują między innymi dosadzanie gatunków typowych dla danych zbiorowisk roślinnych – w ten sposób będą odtwarzane np. wysokogórskie murawy alpejskie. Natomiast w innych lokalizacjach procesy regeneracji gleby mogą zostać przyspieszone poprzez wykładanie mat jutowych. Park zakupił także tłumice oraz zbudował schowki do ich przechowywania blisko piętra połonin. Ułatwią one szybsze gaszenie pożarów suchej darni, do których dochodzi w okresach suszy.

W sumie działaniami ochronnymi objęte zostanie 200 ha powierzchni przy szlakach, 55 gatunków roślin i zwierząt oraz 7 zbiorowisk roślinnych, m.in. w obrębie Małej i Wielkiej Rawki, Połonin Caryńskiej i Wetlińskiej, Smereka, Szerokiego Wierchu, Halicza i Bukowego Berda. 

 

Zdjęcia pochodzą z archiwum Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Fotografie z drona wykonali Damian Olawski oraz Bartosz Pirga; autorami pozostałych są Renata Sidor, Krzysztof Cegiełka oraz Tomasz Demko.